Co tam dalej jest…

A skąd to ja mam wiedzieć. Koza ma jakiegoś boja, z żoną się kłócę, chyba odbija mi już. Ciągle chce aby dorównała do kogoś… nie mówię że tego nie chce, ale ja muszę jakoś jej sam pomóc. I chyba wezmę się sam za Siebie, a przy okazji za moją małą. Dziecko chyba z pewnością nie będzie towarzyszyć. Po co ma się odchudzać jak jest w normie :)