Praca

Zaczynam myśleć gdzie by tutaj uciec najdalej jak się da. W otchłań z żoną. Daleko od wszystkich ale z myślą z Zuzią… Albo może inaczej. Zuzia jest starsza.. jedzie z nami. Ona zasypia, my idziemy sie bawić. Piwo, wódka, disco… trochę życia. O kurcze, ale mi tego brakuje jak cholera… a być może będzie lepiej…

Leave a Reply